Moje wierszyki nie dla wszystkich,
dla wszystkich jest pasza w ,,Biedronce”.
Tam są promocje, tania whisky,
bo tam dla wszystkich świeci słońce.
A u mnie – towar niechodliwy;
trzeba pomyśleć, coś skojarzyć.
A umysł – rdzawy, trza oliwić
i nie zawsze da się poprawić.
Dla wszystkich też jest telewizja:
kabarety, filmy, fejkniusy.
Kompleksowy mixer – sam przyznasz:
rozbawi, nauczy i …wzruszy.
A u mnie – jakieś pierdoły!
Nie wiadomo o co mu chodzi!
Z wierszami to trza iść do szkoły
a nie za nos ludzi wodzić.