Beach Party w Ornecie przechodzi do historii

Beach Party w Ornecie przechodzi do historii

Po godzinach

Zajmujemy się głównie historią Ornety. I właśnie Beach Party w Ornecie przechodzi do historii. Czas na krótkie podsumowanie. Co to był za sobotni wieczór! Plaża nad Mieczowym dosłownie zapłonęła od pozytywnej energii! Ta oddolna inicjatywa, stworzona całkowicie od zera, okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę!

Portal Ornecianka był tam z Wami i amatorsko rejestrował te niesamowite chwile. Piękne kobiety, przystojni panowie, świetna muzyka. To była moc. Urszula i Tomasz Gołębiowscy oraz Iza i Ariel Borys, chylimy czoła przed nimi, to oni za tym stoją. Wiemy doskonale, ile trudu, nerwów, nieprzespanych nocy (i oczywiście własnych środków finansowych) kosztuje organizacja takiego wydarzenia. Ale myślimy, że było warto! Zrobiliście coś wielkiego praktycznie z niczego. Taka bezinteresowna chęć zrobienia czegoś fajnego dla naszego miasta i jego mieszkańców zasługuje na najwyższe uznanie! Brawo wy. Mamy ogromną nadzieję, że to nie była jednorazowa akcja. Liczymy też na to, że władze miasta dostrzegą ten potężny potencjał i zaangażują się w projekt przy kolejnych edycjach. Może warto na stałe podciągnąć to wydarzenie pod oficjalne Dni Ornety? Przemyślcie to!

Żeby nie było zbyt kolorowo, dotarły do nas słuchy, że pojawiły się osoby, którym przeszkadzał hałas i postanowiły interweniować. Apelujemy o odrobinę wyrozumiałości i przemyślenie sprawy. W Ornecie dla młodych ludzi nie ma praktycznie żadnych rozrywek. Kiedy w końcu grupa zapaleńców chce to zmienić i daje mieszkańcom darmową, świetną zabawę, spotyka się delikatnie mówiąc z brakiem zrozumienia. Pozwólmy naszemu miastu czasem trochę pożyć!

 

ORNECIANKA POLECA
REKLAMA