Uważam że źródłem biedy w Ornecie nie są PGRy, przez wiele lat mieszkańcy gminy wybierali takie a nie inne władze które nic nie zrobiły żeby stworzyć jakiekolwiek możliwości dla rozwoju większego zakładu przemysłowego (np. strefa ekonomiczna) kiedyś były Śrubki, Prokom Inwalidzi Polkotex (czy jakoś tam),a dziś???
No bo bez zakładów przemysłowych nie zniknie bieda nie znikną patologie nie będzie środków na szkoły i przedszkola i bieda wraz z patologia zatocza koło.
Zawsze można narzekać że to czy tamto że nic nie można było, ale przecież to sami mieszkańcy wybierali takich burmistrzów taką radę. Przecież to Panowie burmistrzowie mieli i MAJĄ takich urzędników w ratuszu którzy nie znają podstawowych przepisów w działach którymi powinni się zajmować, przecież to dzieci byłych i obecnych urzędników gminnych maja miejsca pracy w starostwie, nawet takie które w szkole prywatnej miały olbrzymie trudności z obronią pracy licencjackiej.
No i jeszcze powiat w którym Orneta jest tylko po to żeby być na uboczu, nie leżymy w ciągu komunikacyjnym łączącym stolice powiatu ze stolica województwa (inaczej by było z Braniewem). Popatrzcie na Lidzbark jak się rozwija a w Ornecie co? Tylko stary krzywy bruk na Pionierów i Sienkiewicza. Popatrzcie na Dobre Miasto ( wiele osób jeździ) jak się rozbudowuje DFM, przeniósł się z Olsztyna NEONET, jak się rozwija Warfama.
Bez przemysłu nic się nie zmieni (walorów turystycznych wielkich nie mamy wiec tysięcy turystów nie będzie) nie będzie pracy i nie zniknie bieda