Szkoła w Bażynach, piękny, nowy budynek, mający komfortowe warunki dla uczniów, nie po to była budowana z takim wysiłkiem, by teraz zamykać ją na cztery spusty i tylko dlatego, ze nie ekonomicznie... Spójne społeczeństwo jest siłą z którą należy się liczyć a nie lekceważyć. Burmistrz chce zamknąć szkołę bo myśli ekonomicznie, my nie damy jej zamknąć, bo myślimy perspektywicznie i kierujemy się dobrem dzieci. Kropka.
Właśnie skutkiem takiego "perspektywicznego" myślenia jest rosnące zadłużenie, inflacja i upadek zakładów pracy.
Dopóki "perspektywiczne" i emocjonalne myślenie bierze górę nad ekonomicznym i nad rozsądkiem dopóty nie ma szans na rozwój.
Dzieci są przyszłością i dlatego właśnie mając na uwadze ich dobro należy myśleć ekonomicznie a nie wierzyć w bajki i obietnice różnych lokalnych pseudo-polityków którzy mają cudowne recepty na wszystko.
Czego efektem jest kolosalny deficyt budżetu nawet naszej gminy. Ciekawe jakie są "perspektywy" dla miasta przy takim zadłużeniu pozostawionym przez poprzednich burmistrzów? A żądania są - tylko skąd brać pieniądze na ich realizacje?
Tutaj nie wystarcz hasełka w stylu obniżyc pobory dla burmistrza czt też diety radnym - to są w skali gminy grosze. A miliony kredytów trzeba spłacać. Gdyby burmistrz odpowiadał swoją kasą za wyniki ekonomiczne gminy to najpierw 10 razy by się zastanowił zanim wydałby złotówkę niepotrzebnie.